Japoński lifting: na czym polega i jakie daje efekty

Czego się dowiesz?

  • Jak działa japoński lifting Kobido na mięśnie twarzy, limfę i skórę?

    Japoński lifting Kobido działa jednocześnie na napięte mięśnie twarzy, przepływ limfy i ukrwienie skóry. Dzięki temu może zmniejszać uczucie ciężkości twarzy, ograniczać obrzęki i poprawiać koloryt, a przy regularnych zabiegach wspierać także jędrność oraz sprężystość tkanek.

  • Jak przebiega masaż Kobido krok po kroku podczas zabiegu japońskiego liftingu?

    Masaż Kobido ma zwykle uporządkowany przebieg: obejmuje pracę na tkankach głębokich, fazę relaksacyjną, drenaż limfatyczny, część liftingującą i końcową akupresurę. Taka kolejność pozwala najpierw rozluźnić przeciążone tkanki, potem usprawnić odpływ płynów i na końcu mocniej pobudzić twarz do optycznego uniesienia.

  • Dla kogo japoński lifting Kobido sprawdza się najlepiej przy poprawie wyglądu twarzy?

    Japoński lifting Kobido sprawdza się najlepiej u osób z pierwszymi oznakami starzenia, obrzękami, napięciami mięśniowymi i zmęczonym wyglądem twarzy. To metoda manualna dla tych, którzy chcą odświeżyć rysy, poprawić owal i zmniejszyć opuchnięcie bez naruszania skóry oraz bez okresu rekonwalescencji.

  • Kiedy japoński lifting Kobido może nie wystarczyć i trzeba rozważyć SMAS, deep-plane, nici PDO lub HIFU?

    Japoński lifting Kobido może nie wystarczyć wtedy, gdy problemem jest wyraźne opadanie tkanek, duże zwiotczenie policzków lub nadmiar skóry w dolnej części twarzy i szyi. W takich sytuacjach większą korekcję dają metody działające głębiej, takie jak SMAS, deep-plane, nici PDO lub HIFU, bo masaż nie przemieszcza struktur anatomicznych jak procedury zabiegowe.

Japoński lifting najczęściej oznacza masaż Kobido, czyli manualną technikę poprawy owalu twarzy bez skalpela. Wyjaśniamy, jak przebiega zabieg, jakie daje efekty, ile kosztuje i kiedy lepiej wybrać inną metodę odmładzania.

Czym jest japoński lifting i dlaczego najczęściej oznacza Kobido

W praktyce, gdy wpisujesz w wyszukiwarkę hasło japoński lifting, najczęściej trafiasz na masaż Kobido. To tradycyjna japońska technika manualna wykonywana na twarzy, szyi i dekolcie, określana jako niechirurgiczny lifting twarzy. Nazwa nie jest przypadkowa: zabieg ma poprawiać napięcie tkanek, zmniejszać obrzęki i optycznie odświeżać rysy bez użycia skalpela, nici czy energii urządzeń.

Kobido nie polega na delikatnym głaskaniu skóry. To metoda oparta na pracy z tkankami głębokimi, drenażu limfatycznym, akupresurze i pobudzeniu krążenia. Właśnie dlatego japoński lifting bywa traktowany jako rozwiązanie dla osób, które chcą poprawić wygląd twarzy naturalnie, ale oczekują czegoś więcej niż typowy relaksacyjny masaż kosmetyczny.

Dlaczego Kobido nazywa się niechirurgicznym liftingiem

Określenie „niechirurgiczny lifting” odnosi się do efektu wizualnego, a nie do trwałej zmiany anatomicznej. Podczas zabiegu terapeuta pracuje w taki sposób, aby rozluźnić nadmiernie napięte mięśnie, poprawić mikrokrążenie i usprawnić odpływ limfy. Dzięki temu twarz może wyglądać na bardziej wypoczętą, mniej obrzękniętą i lepiej napiętą już po jednej sesji.

To ważne rozróżnienie. Kobido może dać subtelne uniesienie i poprawę owalu, ale nie zastępuje operacyjnego liftingu twarzy. Nie usuwa nadmiaru skóry i nie przemieszcza głębokich struktur tak jak zabiegi chirurgiczne. Dla wielu osób to jednak zaleta: otrzymujesz naturalny efekt bez rekonwalescencji, blizn i ryzyka typowego dla operacji.

Jak działa na mięśnie, limfę i skórę

Mechanizm działania Kobido można rozumieć w trzech warstwach. Po pierwsze, mięśnie. Mimika, stres, zaciskanie szczęk i długie godziny przed ekranem zwiększają napięcia w obrębie żuchwy, policzków, skroni i szyi. Gdy mięśnie są przeciążone, rysy twarzy stają się cięższe, a zmarszczki mimiczne mocniej się zaznaczają. Odpowiednio prowadzony masaż pomaga te napięcia zmniejszyć.

Po drugie, układ limfatyczny. Jeśli dochodzi do zastoju limfy, częściej pojawiają się poranne obrzęki, „ciężkość” twarzy czy mniej wyraźna linia żuchwy. Drenaż limfatyczny wspiera odpływ płynów, dlatego po zabiegu twarz bywa optycznie lżejsza i smuklejsza.

Po trzecie, sama skóra. Szybsze krążenie oznacza lepsze ukrwienie i dotlenienie, a to przekłada się na świeższy koloryt. W materiałach dotyczących Kobido często podkreśla się też pobudzenie procesów odpowiedzialnych za produkcję kolagenu i elastyny, czyli białek wpływających na jędrność i sprężystość skóry. Nie dzieje się to w sposób gwałtowny, ale przy regularnej terapii może poprawiać jakość tkanek.

💡 Kobido to nie tylko relaks: Technika łączy drenaż limfatyczny, pracę na tkankach głębokich i akupresurę, dlatego daje coś więcej niż zwykły masaż twarzy.

Jak przebiega masaż Kobido krok po kroku

Choć dla osoby korzystającej z zabiegu całość może wyglądać płynnie, klasyczny japoński lifting ma dość logiczną strukturę. Najczęściej opisuje się go przez 5 etapów: masaż tkanek głębokich, relaksację, drenaż limfatyczny, właściwą fazę liftingującą i końcową akupresurę. Kolejność ma znaczenie, bo każda faza przygotowuje tkanki do następnej.

Nie bez znaczenia są też siła, tempo i kierunek ruchów. W Kobido nie chodzi o przypadkowe ugniatanie skóry. Ruchy są dobierane tak, aby jednocześnie rozluźnić przeciążone mięśnie, pobudzić tkanki, poprawić odpływ limfy i zwiększyć ukrwienie.

Masaż tkanek głębokich i relaksacja

Pierwszy etap to praca z głębszymi warstwami tkanek. Terapeuta wykonuje zdecydowane ruchy, których celem jest dotarcie do napiętych mięśni i powięzi. To właśnie tu często odczuwasz, że zabieg nie jest wyłącznie przyjemnym rytuałem, ale rzeczywistą terapią manualną. U osób z napięciem w rejonie żuchwy, czoła czy skroni ta faza bywa szczególnie odczuwalna.

Po intensywniejszej pracy przychodzi faza relaksacyjna. Ma ona uspokoić tkanki i przygotować je do dalszych technik. Rozluźnienie nie jest dodatkiem „dla komfortu”, tylko elementem poprawiającym efektywność całego zabiegu. Mięśnie mniej oporują, a twarz lepiej reaguje na kolejne bodźce.

Drenaż limfatyczny i faza liftingująca

Kolejna część to drenaż limfatyczny. Ruchy stają się bardziej ukierunkowane na usprawnienie odpływu limfy i zmniejszenie zastojów płynów. Ten etap ma duże znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy Twoim problemem są obrzęki pod oczami, „napompowane” policzki albo mniej wyraźny kontur twarzy rano lub po intensywnym okresie stresu.

Po drenażu następuje właściwa faza liftingująca. To najbardziej dynamiczna część zabiegu. Obejmuje szybsze ruchy, uciski, podnoszenie tkanek i intensywne pobudzanie krążenia. Celem jest uzyskanie efektu lepszego napięcia, świeższego kolorytu i optycznego uniesienia. W tej fazie masaż najmocniej pracuje nad owalem twarzy, linią żuchwy i policzkami.

Warto wiedzieć, że odczucia podczas tej części mogą być zróżnicowane. Jedne osoby odbierają ją jako energiczną, inne jako bardzo intensywną. To nie wada, tylko cecha techniki. Skuteczność w dużej mierze zależy od tego, czy osoba wykonująca zabieg potrafi dopasować siłę bodźca do stanu tkanek.

Końcowa akupresura i wyciszenie

Na końcu pojawia się akupresura, czyli uciskanie wybranych punktów na twarzy i głowie. Ten etap ma działanie wyciszające i porządkujące. Po wcześniejszym pobudzeniu tkanek akupresura pomaga zmniejszyć napięcia i przywrócić uczucie równowagi. Dla wielu osób to właśnie finał zabiegu daje najmocniejsze poczucie lekkości i odprężenia.

Całość trwa zwykle od 60 do 90 minut, w zależności od zakresu pracy i standardu oferty. Jeżeli zabieg obejmuje także szyję i dekolt, terapeuta może skuteczniej pracować na łańcuchach napięć mięśniowych, które wpływają na wygląd dolnej części twarzy.

Jakie efekty daje japoński lifting i kiedy są widoczne

Największy błąd przy ocenie, co daje japoński lifting, polega na wrzuceniu wszystkich efektów do jednego worka. Część zmian zobaczysz niemal od razu po zejściu z łóżka zabiegowego, a część wymaga serii i regularności. Właśnie dlatego warto oddzielić efekt „po zabiegu” od efektu „po terapii”.

Poprawa owalu, linii żuchwy i napięcia skóry

Jednym z najczęściej wskazywanych rezultatów jest lepszy owal twarzy. Gdy obrzęk się zmniejsza, a napięte mięśnie policzków i żuchwy zaczynają pracować bardziej harmonijnie, kontur twarzy może wyglądać wyraźniej. U części osób poprawa dotyczy zwłaszcza linii żuchwy, która po masażu staje się optycznie bardziej zaznaczona.

Drugim efektem jest poprawa napięcia skóry. Nie chodzi o spektakularne „podciągnięcie”, tylko o subtelne ujędrnienie i wygładzenie. Twarz sprawia wrażenie bardziej zwartej, mniej zmęczonej i lepiej odżywionej. To szczególnie zauważalne przy pierwszych oznakach starzenia, kiedy skóra nie jest jeszcze mocno zwiotczała.

Mniej obrzęków, napięć i zmarszczek mimicznych

Dzięki drenażowi limfatycznemu często zmniejszają się obrzęki, zwłaszcza w okolicy oczu i policzków. Dla wielu osób to efekt najbardziej widoczny już po pierwszej sesji. Twarz wygląda świeżej, a rysy są wyraźniejsze. Jeżeli na co dzień budzisz się z opuchnięciem albo masz poczucie „ciężkiej twarzy”, właśnie ten element może być dla Ciebie najbardziej odczuwalny.

Kobido może też redukować napięcia mięśni twarzy, szyi i dekoltu. To ważne, bo zmarszczki mimiczne nie biorą się wyłącznie z wieku. Część z nich utrwala się przez powtarzalny skurcz mięśni: marszczenie czoła, zaciskanie szczęk czy napinanie okolicy ust. Jeśli napięcie maleje, drobne linie mimiczne mogą wyglądać łagodniej.

Do tego dochodzi lepsze ukrwienie i dotlenienie skóry. Po zabiegu cera bywa bardziej promienna, ma równiejszy koloryt i wygląda na mniej szarą. To nie jest marketingowy „glow”, tylko dość prosty efekt poprawy krążenia i odżywienia tkanek.

Po jednej sesji a po serii zabiegów

Po jednej sesji najczęściej widoczny jest efekt odświeżenia: mniejsze obrzęki, lepszy koloryt, większa lekkość rys i odczuwalne rozluźnienie mięśni. To dobra opcja przed ważnym wydarzeniem albo wtedy, gdy chcesz sprawdzić, jak Twoje tkanki reagują na tę metodę.

Jeżeli jednak zależy Ci na stabilniejszej poprawie, zwykle potrzebna jest seria. W praktyce często zaleca się 4 do 6 zabiegów wykonywanych co 7–14 dni. Taki model pozwala regularnie pracować z napięciem mięśni, przepływem limfy i jakością skóry. Później wprowadza się wizyty podtrzymujące, zwykle raz w miesiącu albo co kilka miesięcy, zależnie od wieku, stylu życia i stanu tkanek.

To także moment, w którym warto mieć realistyczne oczekiwania. Japoński lifting daje naturalny rezultat, ale jego rola jest inna niż chirurgii czy mocniejszych procedur estetycznych. Sprawdza się najlepiej tam, gdzie chcesz poprawić jakość tkanek, zredukować napięcia i odświeżyć rysy, a nie radykalnie zmienić kształt twarzy.

Dla kogo jest japoński lifting, a kiedy trzeba go odłożyć

Nie każda twarz potrzebuje od razu procedury inwazyjnej. Czasem głównym problemem nie jest duży nadmiar skóry, tylko obrzęki, napięcia mięśniowe, zmęczony wygląd i pierwsza utrata jędrności. Właśnie w takich sytuacjach japoński lifting najczęściej ma sens. Z drugiej strony są też okoliczności, w których zabieg trzeba przełożyć albo całkowicie z niego zrezygnować.

Najczęstsze wskazania do zabiegu

Kobido jest najczęściej wybierane przez osoby, które zauważają pierwsze oznaki starzenia: delikatne pogorszenie owalu, słabszą jędrność, bardziej zmęczony wygląd twarzy czy drobne zmarszczki mimiczne. To także dobra opcja, jeśli zależy Ci na metodzie manualnej, bez okresu gojenia i bez ingerencji narzędziowej.

Zabieg dobrze sprawdza się również przy zastoju limfatycznym i obrzękach. Jeżeli twarz bywa rano opuchnięta, policzki wyglądają na cięższe, a linia żuchwy traci wyrazistość, drenaż limfatyczny może dać zauważalną poprawę. Kolejna grupa to osoby z napięciami mięśni twarzy, szyi i dekoltu, często związanymi ze stresem, bruksizmem albo pracą siedzącą.

W praktyce wskazaniami bywają też:

  • uczucie ciężkiej, zmęczonej twarzy,
  • słabszy koloryt skóry i mniejsze napięcie,
  • drobne zmarszczki mimiczne,
  • potrzeba naturalnego odświeżenia wyglądu bez procedur inwazyjnych,
  • chęć uzupełnienia szerszego planu pielęgnacji lub terapii anti-aging.

Przeciwwskazania zdrowotne i skórne

Mimo że masaż Kobido nie jest zabiegiem operacyjnym, nie wykonuje się go zawsze i u każdego. Przeciwwskazaniem są przede wszystkim aktywne stany zapalne, infekcje i zmiany skórne w fazie czynnej. Jeśli na twarzy lub w jej okolicy występuje opryszczka, zaostrzenie trądziku zapalnego albo inna choroba skóry, zabieg należy odłożyć.

Ostrożność dotyczy także ogólnego stanu zdrowia. W pierwszym trymestrze ciąży zwykle rezygnuje się z tego typu intensywnych zabiegów manualnych. Dodatkowo nie wykonuje się masażu wtedy, gdy skóra jest świeżo podrażniona, uszkodzona lub w trakcie gojenia po procedurach naruszających jej ciągłość.

Najważniejsze przeciwwskazania to zwykle:

  • aktywna opryszczka,
  • infekcje i stany gorączkowe,
  • stany zapalne skóry i czynne choroby dermatologiczne,
  • I trymestr ciąży,
  • świeże zabiegi naruszające skórę lub tkanki podskórne.

Przerwy po niciach, HIFU i innych procedurach

Osobnej uwagi wymagają sytuacje po zabiegach liftingujących i modelujących, takich jak nici PDO czy HIFU. W takich przypadkach tkanki potrzebują czasu na stabilizację. Zbyt wczesny intensywny masaż może zaburzyć gojenie, nasilić podrażnienie albo wpłynąć na końcowy efekt procedury.

Nie ma jednej uniwersalnej liczby dni odpowiedniej dla każdej osoby, ponieważ znaczenie ma zakres zabiegu, rodzaj zastosowanej metody i aktualny stan skóry. Dlatego bezpieczny termin rozpoczęcia masażu powinien ocenić specjalista. Ta zasada dotyczy nie tylko nici i HIFU, ale też innych procedur naruszających skórę lub głębsze tkanki.

⚠️ Uważaj po niciach i HIFU: Po zabiegach liftingujących trzeba zachować przerwy czasowe. O bezpiecznym terminie masażu powinien zdecydować specjalista po ocenie skóry.

Ile kosztuje japoński lifting i jak często go powtarzać

Koszt zabiegu to dla wielu osób jeden z głównych czynników decyzyjnych. W przypadku Kobido ceny w Polsce są dość czytelne, choć różnią się zależnie od miasta, doświadczenia terapeuty i tego, czy oferta obejmuje dodatki, na przykład rozszerzoną pracę na szyi i dekolcie lub elementy pielęgnacyjne.

Cena jednej sesji w Polsce

Średnia cena pojedynczej sesji wynosi około 240 zł. W mniejszych miastach typowy przedział to zwykle 230–250 zł. W większych ośrodkach i ofertach premium cena może rosnąć do 350–450 zł, szczególnie gdy zabieg jest dłuższy, wykonywany przez doświadczoną osobę i obejmuje szerszy obszar.

Rodzaj ofertyTypowy koszt
Mniejsze miasta230–250 zł
Średnia rynkowa w Polsceokoło 240 zł
Oferty premium w dużych miastach350–450 zł

Przy ocenie ceny warto patrzeć nie tylko na sam cennik. Znaczenie ma długość sesji, zakres opracowywanej okolicy oraz kwalifikacje osoby wykonującej zabieg. W masażu o tak intensywnej pracy manualnej doświadczenie realnie wpływa na bezpieczeństwo i jakość efektu.

Seria startowa i zabiegi podtrzymujące

Jeśli traktujesz Kobido jako jednorazowy zabieg „na lepszy wygląd”, pojedyncza sesja może wystarczyć do uzyskania efektu świeżości. Jeżeli jednak chcesz poprawiać napięcie tkanek bardziej systematycznie, zwykle zaleca się serię 4–6 zabiegów wykonywanych co 7–14 dni. To najczęściej spotykany model startowy.

Po zakończeniu serii wprowadza się wizyty podtrzymujące. Standardowo są to zabiegi raz w miesiącu, ale u części osób wystarczy jedna wizyta co kilka miesięcy. Zależy to od wieku, trybu życia, poziomu stresu, skłonności do obrzęków i tego, czy zabieg jest częścią szerszego planu pielęgnacji lub terapii estetycznej.

W praktyce warto policzyć realny budżet. Przy średniej cenie 240 zł seria 4 zabiegów to około 960 zł, a seria 6 zabiegów około 1440 zł. Jeżeli wybierasz wariant premium po 400 zł, koszt rośnie odpowiednio do 1600–2400 zł. Takie wyliczenie pomaga ocenić, czy lepiej postawić na regularność manualną, czy rozważyć inną metodę.

Japoński lifting a SMAS, deep-plane, nici PDO i HIFU

To kluczowa kwestia, jeżeli zastanawiasz się, czy japoński lifting będzie dla Ciebie wystarczający. Kobido daje efekt naturalny i subtelny, ale działa inaczej niż procedury, które mechanicznie lub chirurgicznie podnoszą głębsze warstwy tkanek. Różnice dotyczą nie tylko siły efektu, lecz także trwałości, ryzyka i czasu powrotu do codzienności.

Kiedy wystarczy masaż, a kiedy potrzebna jest większa korekcja

Kobido sprawdza się najlepiej przy pierwszych oznakach starzenia, słabszym napięciu, obrzękach i napięciach mięśniowych. Jeżeli problemem jest głównie zmęczony wygląd, mniej wyraźna linia żuchwy lub pogorszony koloryt skóry, masaż może dać satysfakcjonujący efekt bez inwazyjnej interwencji.

Inaczej wygląda sytuacja przy wyraźnym opadaniu tkanek, dużym zwiotczeniu policzków czy nadmiarze skóry w dolnej części twarzy i szyi. Wtedy sam masaż nie skoryguje problemu w wystarczającym stopniu. Większą poprawę przynoszą procedury działające głębiej, takie jak lifting chirurgiczny obejmujący warstwę SMAS albo technika deep-plane. Pośrednim rozwiązaniem mogą być też nici PDO i HIFU, choć ich możliwości także mają granice.

Trwałość efektów i poziom inwazyjności

Największą zaletą Kobido jest niska inwazyjność. Nie wymaga cięć, znieczulenia ani rekonwalescencji. Minusem jest to, że efekty są bardziej subtelne i wymagają systematycznego powtarzania. Nici PDO zwykle dają mocniejszy efekt mechanicznego podciągnięcia niż masaż, ale ich rezultat utrzymuje się najczęściej około 6–18 miesięcy, czasem dłużej.

HIFU działa przez energię skupioną w głębszych warstwach tkanek i także jest metodą pośrednią pomiędzy masażem a operacją. Z kolei lifting chirurgiczny SMAS lub deep-plane daje największy zakres korekcji, bo pracuje na strukturach odpowiedzialnych za opadanie tkanek. Efekt takiej operacji utrzymuje się zwykle 5–10 lat, zależnie od anatomii, stylu życia i pielęgnacji.

Dla szerszego kontekstu warto dodać, że według danych ISAPS na świecie wykonano około 646 tysięcy liftingów twarzy w 2023 roku. To wzrost o około 44% względem 2019 roku. Ten trend pokazuje, że popyt na mocniejsze i trwalsze procedury odmładzające rośnie, ale jednocześnie nie oznacza, że każdy potrzebuje operacji. Kluczowe jest dopasowanie metody do realnego problemu.

Dlaczego kwalifikacje specjalisty są kluczowe

Niezależnie od tego, czy wybierasz masaż, nici, HIFU czy operację, znaczenie ma doświadczenie osoby wykonującej procedurę. W przypadku Kobido potrzebna jest bardzo dobra znajomość anatomii twarzy, przebiegu mięśni, napięć i zasad drenażu limfatycznego. Zbyt powierzchowne lub zbyt agresywne wykonanie nie da oczekiwanych rezultatów.

Przy chirurgii znaczenie kwalifikacji rośnie jeszcze bardziej. W badaniu obejmującym 240 pacjentów poddanych liftingowi typu deep-plane całkowity odsetek powikłań wyniósł około 12,5%. Wśród problemów opisywano między innymi przejściowe osłabienie nerwu twarzowego, martwicę skóry, utratę owłosienia, reakcje na szwy czy bliznowce. Jednocześnie dane pokazują, że ryzyko powikłań maleje wraz z doświadczeniem operatora.

Dlatego decyzja nie powinna zaczynać się od pytania „co jest modne”, tylko od pytania „jaki jest mój cel i która metoda ma do niego najlepszy stosunek efektu do ryzyka”. W dobrze prowadzonej konsultacji można uczciwie ocenić, czy wystarczy terapia manualna, czy potrzebna jest procedura dająca większą korekcję.

✅ Najpierw cel, potem metoda: Przy niewielkiej utracie jędrności sprawdzi się Kobido, ale przy większym opadaniu tkanek warto omówić też SMAS, deep-plane lub inne procedury.

Najczęściej zadawane pytania

Czy japoński lifting to to samo co Kobido?

Najczęściej tak — w Polsce fraza japoński lifting zwykle oznacza masaż Kobido. To manualny zabieg twarzy, szyi i dekoltu łączący drenaż limfatyczny, pracę na tkankach głębokich i akupresurę.

Po ilu zabiegach widać efekty japońskiego liftingu?

Pierwsza poprawa bywa widoczna już po 1 sesji: twarz wygląda świeżej, obrzęki są mniejsze, a mięśnie bardziej rozluźnione. Trwalsze efekty zwykle daje seria 4-6 zabiegów wykonywanych co 7-14 dni.

Jak długo utrzymują się efekty Kobido?

Po pojedynczej wizycie efekt wypoczęcia i wygładzenia jest zwykle krótszy i zależy od wieku, napięcia mięśni i pielęgnacji. Aby go stabilizować, najczęściej robi się serię, a potem zabieg podtrzymujący raz w miesiącu lub co kilka miesięcy.

Ile kosztuje japoński lifting?

Średnia cena jednej sesji w Polsce to około 240 zł. W mniejszych miastach często jest to 230-250 zł, a w wariantach premium w dużych miastach około 350-450 zł.

Czy japoński lifting może zastąpić lifting chirurgiczny?

Nie zawsze. Kobido daje subtelne, naturalne uniesienie i poprawę napięcia, ale nie skoryguje dużego zwiotczenia tkanek. Przy wyraźnie opadającym owalu większą i dłuższą poprawę dają zabiegi chirurgiczne, których efekt może utrzymywać się 5-10 lat.

Jakie są przeciwwskazania do japońskiego liftingu?

Zabiegu nie wykonuje się przy aktywnej opryszczce, infekcjach, stanach zapalnych i czynnych chorobach skóry. Przeciwwskazaniem jest też I trymestr ciąży oraz okres po procedurach naruszających skórę; po niciach liftingujących lub HIFU potrzebna jest odpowiednia przerwa ustalona ze specjalistą.

Japoński lifting, czyli najczęściej masaż Kobido, to metoda dla osób oczekujących naturalnej poprawy wyglądu bez ingerencji chirurgicznej. Najlepiej sprawdza się przy pierwszych oznakach starzenia, obrzękach i napięciach mięśniowych, ale przy większym opadaniu tkanek warto porównać go z procedurami dającymi silniejszą korekcję. Ostatecznie najważniejsze jest dopasowanie metody do realnych potrzeb skóry i Twojego celu.

Dowiedz się więcej – Kliknij tutaj: https://medisticumsurgeryclinic.pl/

Artykuł przygotowany przy wsparciu AI
Podziel się tym artykułem:
Pozostańmy w kontakcie

Umów wizytę

Wyślij nam swoje dane kontaktowe a nasi konsultanci wkrótce się do Ciebie odezwą celem umówienia wizyty.
Adres

ul. Dąbska 11,
31-572 Kraków

Godziny otwarcia

Pon - pt 08:00 - 21:00 Sobota 09:00 - 14:00